Przejdź do głównej zawartości

O Mnie


Z potrzeby tworzenia, posiadania swojej przestrzeni, dzielenia się interpretacjami świata, powstała ta blogowa kraina. Słowem pracuję i nad słowami panuję więc daję słowo, że powierzone mi zlecenia na słowa jak najlepiej wykonuję. Czasem też coś przez przypadek zrymuję, jednak w poezji się nie lubuję. Za to dramat (najbliżej krwiobiegu) z nieukrywaną rozkoszą kroję i rozkładam na czynniki pierwsze, ważę, mierzę, sprawdzam napięcie. Wylewam wiadra nieukontentowania i rozczarowań bądź chwalę pieśnią i głaszczę aksamitne i pełne uznania akapity. Kiedyś teatr moim drugim domem, teraz kawałkiem mojej dziennikarskiej przestrzeni.
Kim jestem? Moniką, przewodnikiem po Monicystyce, filologiem z wykształcenia, krytykiem z pasji, dziennikarzem z wykształcenia, pasji i zawodu, roczną mamą. Posiadam w swoim składzie domieszkę pedagoga jednak nikogo pouczać ani nauczać nie zamierzam, zamiast edukować, wolę inspirować. Uwielbiam wąchać książki, upijać się kawą, zachwyca mnie woda w postaci morskich fal, z pozycji preferuję pozycję dystansu.

Komentarze

NAJCHĘTNIEJ CZYTANE

A TY JESTEŚ PRZEWODNIKIEM CZY WŁADCĄ SWOJEGO DZIECKA?

Na początek króciutki test, który pokaże istotę poruszanego poniżej problemu, który nagminnie spędza mi sen z powiek. Problemu, który zupełnie myli definicje. 
Pytanie nr1- jakimi uczuciami darzysz osobę, której się boisz? 

Pytanie nr 2- jeśli w stanie zastraszenia robisz to, co ta osoba Ci karze, to czy robisz to ze strachu, czy może jednak szacunku, a może własnych przekonań
i uczuć? 


 SZANUJ DZIECKO SWOJE!Nie wydają Wam się, jako ludziom dorosłym, te pytania trochę retoryczne?
Nie wydaje Wam się, że w odniesieniu do relacji dorosły-dziecko, rodzice patologicznie mylą strach z szacunkiem?
A wiecie, że zastraszanie to wciąż niestety bardzo popularna metoda wychowawcza, w której to de facto rodzic na starcie odnosi swoją największą porażkę, bo myśli, że manewrując strachem dziecka, zyska szacunek i autorytet.

A to kompletnie nie tędy droga. 

Jeśli stosujesz te praktyki to wiedz, że Twoje dziecko nie jest super grzeczne, bo tak wspaniale go wychowujesz i tak bardzo Cię człowieku szanuje, al…

PLAC ZABAW CONTRA JA-MATKA

PLAGI MACIERZYŃSTWA
W macierzyńskiej podróży przez długi okres czasu największą zmorą był dla mnie brak snu, nieustanne pielgrzymki nocne i wczesne poranki.


Tak było.


Ale teraz wszystko uległo zmianie, bo bezsenne noce odeszły w siną dal, za to na prowadzenie plag macierzyństwa wysunęły się te demoniczne place zabaw.

 Jak słyszę od swojego syna „plac zabaw” to mi skóra cierpnie. Kiedyś przeczytałam kilka artykułów o tym, że matki nie lubią się bawić ze swoimi dziećmi i że to normalne. No to ja bawić się uwielbiam i nie mam z tym problemu, ale nie znoszę placów zabaw, czy to też normalne? JNaprawdę ogromną frajdę sprawia mi kupowanie zabawek, a potem oddawanie się zabawie z dzieckiem, teraz jest taki ogrom możliwości, że żal nie powtórzyć swojego dzieciństwa J Uwielbiam wieże z klocków, sterowane auta, kolejki, motocykle, sałatki z drewnianych warzyw, wyklejanki z plasteliny, malowanki wszystkim czym się da, do szaleństwa uwielbiam bogactwo książeczek dla dzieci, które często kupuję w…

MOMENT, W KTÓRYM ŚWIAT I SERCE ROZSYPUJE SIĘ NA MILION KAWAŁKÓW

Moment, w którym świat i serce rozsypuje się na milion kawałków znajomy jest pewnie każdemu. Dziś rozsypał się świat pewnym rodzicom, których synek walczył do samego końca, był dzielny, silny, niezwykle pogodny, zadziwiająco radosny jak na ogrom cierpienia, biegł cały czas w stronę życia…nie miałam zaszczytu poznać osobiście tego Wojownika, niestety…Odwiedzałam go codziennie w wirtualnej rzeczywistości, z całych sił trzymałam kciuki, cieszyłam się jak szło w dobrą stronę, jak wyniki były coraz lepsze, jak ogromna to była radość, kiedy maluch mógł wyjść ze szpitalnego łóżeczka do domu. Ostatnie tygodnie jednak były pełne strachu, drżącymi palcami klikałam w każdą kolejną wiadomość na temat zdrowia…
Walka dziś dobiegła końca. Walka niesprawiedliwa, nierówna od samego początku, z okrutnym finałem.
Piszę dziś o tym wyjątkowym chłopcu, bo nie potrafię o niczym innym dziś ani myśleć ani pisać. Skradł moje serce od razu, stał mi się bardzo bliski i nie tylko mi…będąc częścią tej wielkiej Ro…