Przejdź do głównej zawartości

DETEKTYW PRZYRODY NA TROPIE [WYDAWNICTWO AWM]



recenzja książek edukacyjnych, wydawnictwo AWM, naklejki, wydzieranki, wyklejanki, zagadki, quizy, "Lotnicy mali i duzi", "Detektyw przyrody...morze, jezioro, rzeka"


NAKLEJKI ORAZ WYDZIERANKO-ROZSZARPYWARKO-ZGNIATARKI

Przychodzę dziś do Was z dwoma książeczkami od Wydawnictwa AWM, które leżą u mnie na półce od dłuższego czasu i czekają na swój moment. Mowa oczywiście o recenzji, bo jeśli o użycie chodzi, to jeszcze trochę muszą poczekać na rezolutnego malucha, bo obawiam się, że połowa książek ostałaby się
w strzępach
J Mniej lub bardziej regularnych ;) A to dlatego, że obie pozycje zawierają po ponad 200 naklejek przeróżnego kalibru. Dla Olafa to raj na ziemi, tyle rozdzierania, klejenia, zgniatania…dlatego książki leżą w bezpiecznym miejscu i czekają, żeby spełnić swoja właściwą funkcję – edukacyjną. Z funkcji niszczycielskich powoli będziemy wyrastać, ale nie od razu Kraków zbudowano, więc co do książek wyznaję zasadę ogromnej ostrożności ;) 



KOLOROWE WYKLEJANKI

Nie będę się rozwodzić tym razem zbytnio, bo książki zachęcą Was ilustracjami, szatą graficzną, oprawą, więc solidna porcja zdjęć już ląduje między wersami. Obie książeczki są wydane w bardzo podobny sposób, obie oczywiście edukacyjne i obie zawierają te magiczne, kolorowe naklejki. Można powiedzieć, że to książki-wyklejanki, bo oczywiście treść naklejek jest kompatybilna z treścią.



"MAŁY OBSERWATOR PRZYRODY. LOTNICY MALI I DUZI"

Na pierwszy rzut przedstawiam książkę - przedstawicielkę serii „Mały obserwator przyrody” o małych i dużych lotnikach, zatytułowaną nie inaczej jak „Lotnicy mali i duzi” autorstwa Roberta Dzwonkowskiego. Znajdziecie w niej wszystko, co każdy dociekliwy dzieciak chciałby wiedzieć, pytań i odpowiedzi bez liku, zagadek całe mnóstwo, wyklejanek ogrom. Zobaczycie szybujące żaby
i lotokoty, przemieszczające się w powietrzu pająki, latające ryby i fruwające nietoperze. Dowiecie się wielu ciekawostek, które mnie samą również zaskoczyły. Plusem obu książeczek jest szczegółowa wiedza podana w bardzo przystępny i zabawowy sposób. Poprzez formę zagadek, quizów, wyklejanek, doklejanek itd. wiedza frunie do głowy sama
J 




"DETEKTYW PRZYRODY...MORZE, JEZIORO, RZEKA"

Pozycja number two to seria edukacyjna „Detektyw przyrody”. My akurat mamy książeczkę pt. „Detektyw przyrody…morze, jezioro, rzeka”.  Oprócz, zagadek
i wyklejanek dostaje się tam nagrody – przy każdym pytaniu, na które znamy odpowiedź przyklejamy sobie muszelkę, zaś tam, gdzie pytanie było szczególnie trudne – irysa. Bonusem jest multum dodatkowych naklejek do wykorzystania
w dowolny sposób.





Książeczka została świetnie opisana przez wydawnictwo, tekst jest tak zachęcający, że pozwolę sobie go tu przytoczyć:

„Witajcie poszukiwacze przygód i wielbiciele zagadek! To ja! Detektyw przyrody! Tropię zwierzęta, uważnie obserwuję rośliny...Znam wszystkie chmury i obłoczki, wiem kto mieszka w kropli wody, czego rybki szukają
w muszlach, jakie klucze mają gęsi i gdzie „zimują” lilie wodne…Przed moim sokolim wzrokiem nic nie umknie!

Ruszaj ze mną! Wspólnie rozwiążemy wszystkie zagadki mórz, rzek i jezior razem. A potem... sprawdzisz, co potrafisz, odpowiadając na pytania
i wykonując zadania znajdujące się na lupach! A ja wręczę Ci nagrody – naklejki.”







Miałam za wiele nie mówić, a zaczynam się rozgadywać, zatem zapraszam do oglądania, podziwiania, korzystania, inspirowania się i użytkowania oczywiście J 

__________
Jeśli spodobał Ci się tekst, uważasz, że komuś może się również spodobać, czy przydać - nie wahaj się, udostępnij i poślij dalej :) Masz pytania, bądź chcesz skomentować - pisz. Wpadaj jak najczęściej, a jeśli chcesz być na bieżąco, polub mój fanpage na fb i profil na instagramie :) 

Komentarze

  1. Naklejki w ksiazeczkach to świetna sprawa na zajęcie małych rączek

    OdpowiedzUsuń
  2. Te książeczki wydają się idealne dla małych odkrywców :D Choć z drugiej strony taka ilość naklejek może skończyć na każdej dostępnej powierzchni:D

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładna szata graficzna. super wydanie.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

NAJCHĘTNIEJ CZYTANE

MATKI ŻYWE, MATKI MARTWE

MATKI ŻYWE I MARTWE Dostałam przepiękny i wzruszający tekst od kobiety, którą znam i bardzo cenię za dobre serce i życzliwość w stosunku do ludzi, jednak nie będziemy operować tu imionami, bo to nie jest tutaj najważniejsze. Tekst, który jest głęboki, mocny i odważny. Poprosiła mnie o poruszenie tego trudnego tematu, który owszem przewija się w artykułach, wywiadach, rozmowach, jednak wciąż za mało się o nim mówi, za mało w kontekście zrozumienia
i pomocy. Tekst ten jest dla mnie kwintesencją  tematu, wspaniałą inspiracją do przystanięcia i zastanowienia się:

Matki dzielą się na żywe i martwe. Te pierwsze razem ze swoim dzieckiem rodzą się, rosną, uczą się, cierpią, dorastają. Dojrzewają. Te drugie zastygają w jednym odczuciu i kamienieją. Aż zapomną, zaakceptują brak.
O matkach żywych ciągle słyszymy w telewizorze, widzimy je na ulicach, uśmiechamy się do kobiet, które z niecierpliwością uspokajają wrzeszczące dziecko w tramwaju. Martwe, ze szklanym wzrokiem odwracaja wtedy wzrok
i pa…

KICIA KOCIA - DLACZEGO DZIECI TAK JĄ UWIELBIAJĄ?

Kicia Kocia to chyba najpopularniejsza kocia bohaterka wśród maluchów. Myślałam, że moje dziecko oszaleje na jej punkcie, bo wszak to kot, a jak tylko pojawiał się „miau” to był szał 😊 Ale jak przyniosłam dwie pierwsze książeczki na próbę, to jednak szału nie było i czekają wciąż na swój czas. 

Natomiast niedawno syn dostał książeczkę z ponad 40 otwieranymi okienkami zatytułowana „Kicia Kocia i Nunuś. Bardzo fajna rodzina” i faktycznie oszalał na punkcie otwieranych z różnych stron okienek, nie wiem jak z sympatia do głównej bohaterki, ale ta pozycja wydawnicza przypadła bardzo do gustu i małych rączek. 

I o to chodzi w sumie, oprócz ilustracji, historii i bardzo pięknego przesłania swoją drogą, książeczka ta wspiera rozwój motoryki małej u dziecka, sprawności manualnej, ćwiczy pamięć i spostrzegawczość. Autorka umieszcza na kartach książeczki bardzo sympatyczną opowieść o tym jak rodzeństwo Kicia Kocia i Nunuś wybierają się do Państwa Kwiatek i po drodze obserwują różne domy, w któryc…

"TEORIA OPANOWYWANIA TRWOGI" - TOMASZ ORGANEK

DEBIUT ARTYSTY„Teoria opanowywania trwogi” to książka, na którą czekałam z ogromną niecierpliwością i równie ogromną ciekawością. Tomasza Organka jako muzyka i autora tekstów piosenek uwielbiam i cenię, poznawanie go
w nowej roli jest ciekawym doświadczeniem. Czytałam wiele opinii na temat jego książki, część z nich oceniała go nie najlepiej i sporo zarzucała zarówno stylowi jak i językowi, część z kolei podkreślała fabułę i mnogość figur stylistycznych, czy odwołań kulturowych, które to nadawały klimat
i przykrywały niedociągnięcia debiutanta. Bo należy podkreślić, że todebiut artysty, a więc nie można z góry wymagać perfekcyjnego arcydzieła. Tutaj arcydzieło kryło się właśnie w niedoskonałościach.



DIABEŁ TKWI W NIEDOSKONAŁOŚCI Dlaczego?
 Ano dlatego, że widać w przeciwieństwie do aury utworu świeżość, soczystość, kompatybilność z fabułą i nastrojem. Szczerość i autentyczność. Utwór Organka „Nie lubię” jest dla mnie tekstem „bliskim krwiobiegu”, mocnym, dosadnym, gnijącym i brzydkim…