Przejdź do głównej zawartości

Posty

CHODŹ ZE MNĄ DO TEATRU - "CABARET" KRZYSZTOF JASIŃSKI

BO ŻYCIE KABARETEM JEST „Bo życie kabaretem jest i tak je trzeba brać!" I tak naprawdę na tym mogłabym zakończyć podsumowanie „Cabaretu"
w reżyserii Krzysztofa Jasińskiego, bo tu tkwi esencja i w tych kilku słowach zawiera się puenta całej fabuły. 

Radość miesza się tu ze smutkiem, rozpacz ze szczęściem, realne
z nierealnym, raz wszystko wydaje się być na niby, a raz przeszywa realizmem sytuacji. Kabaret w teatrze, teatr w kabarecie... dwie przenikające się formy, które śmiało może połączyć sarkastyczny klimat charakterystyczny dla obu form sztuki scenicznej. Najmocniej odbijający się w partiach wokalnych.

TEN SHOW NALEŻAŁ DO EMCEE!
Kiedy otwierają się wrota widowni w mgnieniu oka zdajemy sobie sprawę, że znajdujemy się w knajpie, tudzież restauracji – wokół sceny stoliki przyodziane serwetami, na nich kieliszki, w wiadrach butelki szampana,
w centrum sceny srebrzysta kotara z drobnych koralików, zza której wyłania się fenomenalny, charyzmatyczny, czarujący i niezwykle niepoko…
Najnowsze posty

ZASKRONIEC I PUDEL NA RATUNEK ZWIERZĘTOM

Całkiem niedawno recenzowałam tutajbajkę, która wygrała konkurs
Piórko 2019, a tu mam już kolejną cudną bajkę do „opowiedzenia”. Autorka
„O królewiczu,który się odważył” Kasia Wierzbicka napisała specjalną bajkę charytatywną, dla bezdomnych zwierzaków, o zaskrońcu i pudelku, którą mam zaszczyt recenzować dla Was.
Tytuł zaintrygował mnie dość mocno, bo…mam fobię na wszelkie stworzenia pełzające J

Węże bez względu czy jadowite czy nie, małe czy duże wzbudzają u mnie gęsią skórkę, atak paniki z wrzaskiem burzącym ściany wokół i paraliż. Taką mam przypadłość dziwną J Gdyby miały choć dwie nóżki to już mielibyśmy jakiekolwiek pole do dyskusji, a tak to lepiej, żebyśmy nie przecinali sobie wspólnych ścieżek J

A bajka owa niby dla dzieci i specjalnie osadzająca niezbyt dobrze kojarzącego się zaskrońca w roli tytułowego bohatera, ale mnie starą babę na chwilę wyleczyła z fobii i zapałałam taką sympatią do zaskrońca, że nawet bym sama pogłaskała go po ogonie.

Niestety szkoda, że w realnym życiu…

ZAMIAST POSTANOWIEŃ NOWOROCZNYCH

TO BYŁ ROK SPEŁNIAJĄCYCH SIĘ MARZEŃTo był rok spełniających się kluczowych marzeń – przede wszystkim ślub,
i o ile wesela prawie nie pamiętam, tak szybko przeleciało, to doskonale pamiętam, że ślub był bajeczny J Podróż poślubna do Grecji, gdzie na własne oczy zobaczyłam Teatr Dionizosa, dotknęłam kamieni na Akropolu, tak, dla teatralnego freaka to spełnienie wielkiego marzenia J
Miałam okazję doświadczyć różnorodnych spektakli i spotkań ze sceną, przeczytać, w perspektywie ostatnich 4 lat, zadowalającą mnie liczbę książek. Przeróżnych. Głównie takich, o sięgniecie po które bym najmniej siebie podejrzewała, ale które to otworzyły na oścież wrota głodu czytelniczego i ogromnej chęci eksperymentowania. Co prawda, życie jest za krótkie żeby czytać złe książki, ale…warto ruszać w nieznane i sprawdzać, książkę akurat zawsze można odłożyć po paru stronach jeśli to kompletnie nie to.


TO BYŁ TRUDNY ROK To był też trudny rok i przynoszący dla równowagi euforycznych momentów, chyba sporo zdarz…

Z PUSTEGO I SALOMON NIE NALEJE, CZYLI SKĄD CZERPAĆ MACIERZYŃSKĄ SIŁĘ I RADOŚĆ?

Z PUSTEGO I SALOMON NIE NALEJE Powszechnie wiadomo, że z pustego i Salomon nie naleje, więc matka tym bardziej 😊 Takie są fakty. Nie można z pustego przelać w pełne. Bardzo spodobał mi się tekst Eweliny z bloga Pozytywny Domhttps://www.pozytywnydom.com/jak-byc-lepsza-mama/ i jej metafora kubeczka. Otóż każdy z nas nosi w sobie kubeczek, który trzeba regularnie napełniać, żeby było z czego przelewać. I taki kubeczek ma w sobie zarówno nasze dziecko jak i my, z tą różnicą, że ten mały kubeczek dziecięcy najczęściej napełniamy, my rodzice, przelewając ze swojego dużego. Jeśli nasz będzie pusty, a my wypełnieni po brzegi frustracją, zmęczeniem, zniecierpliwieniem to po pierwsze nie mamy czego wlać do małego kubeczka, a po drugie jedyne czym wypełnić je możemy to nasza frustracja i złość. Gra niewarta świeczki. Wiadomo, że zdarzają się okresy, kiedy rezerwa pali się krwistą czerwienią, a my na tej rezerwie jedziemy
z zaklęciami na ustach, żeby tylko nie stanąć w najmniej niedogodnym mie…

[RECENZJA] "O KRÓLEWICZU, KTÓRY SIĘ ODWAŻYŁ" KATARZYNA WIERZBICKA

TAKI ZBIEG OKOLICZNOŚCI! Pamiętam jak ponad dwa lata temu stałam w dużej kolejce w Biedronce, wtedy jeszcze blog był bardzo odległym i nierealnym celem, ale po głowie chodziła mi wtedy książka dla dzieci, jako świeżo upieczona matka, byłam kompletnie zafascynowana dziecięcą literatura. Stałam w tej kolejce, zawiesiłam się jak zwykle w takich momentach, twarz wyrażała nicość,
a w głowie niekontrolowany tajfun myśli i nagle dostrzegłam nad kasą ogłoszenie o konkursie Piórko. Długo chodziłam w głowie z różnymi wariantami fabuły, trochę za długo i trochę czas mi się skończył. Prawdopodobnie to nie był mój czas. Aż tu w tym roku zwyciężczynią Piórka okazała się Kasia Wierzbicka, prowadząca bloga Madka roku, którą poznałam właśnie przez działalność blogową, którą uwielbiam za dystans
i poczucie humoru. Taki zbieg okoliczności! Życie pisze faktycznie niesamowite scenariusze. Wystarczy tylko ruszyć w drogę! 


MAGICZNE PIÓRKO Wszystko się jakimiś nićmi ze sobą łączy, splata, oddziałuje…kiedy od…

LEKTURY W TEATRZE - JAK JE UGRYŹĆ?

JESTEM FILOLOGIEMJestem filologiem. Skończyłam filologię polską z pasji i poczucia misji. Nie zamieniłabym swoich studiów na żadne inne mimo, że każde inne byłyby pewnie bardziej opłacalne czy pożyteczne ;) I z tego miejsca chciałabym jako magister filologii polskiej zagłębić się w temat lektur, które
w większości były dla mnie katorgą, strasznym cierpieniem podczas czytania, szczególnie poezja. Jednak jako człowiek przez 2 lata przygotowujący maturzystów do zdania egzaminu dojrzałości musiałam je znać jak własną kieszeń i przekazywać wiedzę niezbędną, choć bolało mnie to przy połowie lektur, które wykładałam z ogromną starannością
i oddaniem sprawie – edukacji.

Ogromna część listy lektur obowiązkowych jest dla mnie pomyłką, duża część wiedzy przekazywanej licealistom z perspektywy studiów – wierutnym kłamstwem. Już kiedyś przywoływałam Wam przykład Adama Mickiewicza czy „Pana Tadeusza”, który szumnie zwany epopeją narodową, wcale epopeją naszą nie jest. Kiedy miałam egzamin z romantyz…

NIENAWISTNA ÓSEMKA, CZYLI 8 PYTAŃ NAJBARDZIEJ IRYTUJĄCYCH MATKĘ

Są w życiu kobiety – matki takie pytania, które przyprawiają ją o atak białej gorączki. Przerobiłam wszystkie, zadawane przez różne osoby, pogadałam
z mateczkami, co ich wkurza najbardziej w tym świecie naznaczonym pasmem krytyki, obojętnie czego byś nie zrobiła i powstała lista ulubionych, które teoretycznie paść nie powinny, a jeśli padną już nieopatrznie, to powinny pozostać bez komentarza osoby pytającej. Niestety tak byłoby
w idealnym świecie, a że żyjemy w rzeczywistości nie do końca idealnej, to jest jak jest i trzeba się mierzyć z ludzką głupotą, wścibstwem, ignorancją
i kompletnym brakiem empatii. No to lecimy z tym koksem.

Wypada nam zacząć od początku:
1. Jak rodziłaś?
Hmm…bezpiecznie. Bo chyba o to chodzi, żeby było najbezpieczniej jak się tylko da.
Kiedy odpowiadam, że przez cesarskie cięcie od razu idzie lawina „troskliwych” pytań: „Ojoj, dlaczego?”, „Co się stało?”, „Nie chciałaś naturalnie?”, „To tak jakbyś wcale nie rodziła”, „Nie wiesz co to ból!”, „Wygodna jesteś”, „Pew…