Przejdź do głównej zawartości

KOCHANIE PRZEZ CZYTANIE - KAMPANIA SPOŁECZNA Z MIŁOŚCI


kochanie przez czytanie, akcja społeczna, kampania, czytanie z miłości, książki, lektury, dzieci, propozycje książek

To już dzisiaj wystartowała po raz drugi kampania zorganizowana przez Save the Magic Moments przy wsparciu CałaPolska czyta dzieciom - #kochanieprzezczytanie . Akcja fantastyczna mająca na celu rozpropagowanie czytania dzieciom, wspólnego spędzania czasu nad książką. 

POCZYTAJ MI MAMO, TATO...

Nie mogło mnie zabraknąć w tym projekcie 😊 Książki uwielbiam czytać, oglądać, wąchać, „smakować” kolejne kartki. Nie bez powodu wybrałam filologię polską, książki były mi najbliższe i nieodłącznie towarzyszyły w życiu. U nas w domu biblioteczka była porządnie wyposażona, do tej pory mam schomikowane książeczki z czasów mojego dzieciństwa, często zbrakowane, pozszywane grubymi nićmi kartki, poplamione tu i ówdzie, ale przez to, że czytano mi bardzo dużo i codziennie to
z książeczkami kojarzą mi się momenty i emocje, a większość bajkowych historii
i wierszyków znałam na pamięć, a niektóre pamiętam nawet do tej pory.

CZYTANIE KREUJE INNE ŚWIATY


Czytanie rozwija, nie tylko słownictwo, wyobraźnię, ale umiejętność kreacji innych światów, do których tylko my mamy dostęp, świat, w którym bohaterowie bajek nabierają życia, stają się towarzyszami w życiu codziennym. Książki uwalniają magię, warto się poddać jej urokowi. Przyjaźń z książką to wartościowa przyjaźń na całe życie.

Ten papierowy świat chciałabym podarować swojemu dziecku, zarazić go tą nieuleczalną fascynacją. Pokazać mu, że czytanie może być fajne i to on może wybierać, co chce czytać. Patrząc po swoim przykładzie, szkoła niestety czasem zabija w dzieciach radość czytania, kiedy są niejako zmuszone czytać coś, co im się nie podoba, źle czyta. Jako polonista wiem, że niektóre lektury są beznadziejne, niektóre kompletnie nic niewnoszące i niepotrzebne, niektórych nie wypada nie znać i nie przeczytać, a niektóre faktycznie są wartościowe i ciekawe. 

MOŻESZ CZYTAĆ, CO TYLKO ZECHCESZ


Dlatego mam wewnętrzną misję - chciałabym nauczyć syna, żeby nie obrażał się na książki bo coś go nie interesuje, jest głupie, czy nie do przebrnięcia, tylko równolegle sięgał po to, co go interesuje i sprawia przyjemność. Bo książki przede wszystkim powinny edukować i sprawiać przyjemność. A jeśli stają się przykrym obowiązkiem to klin klinem i powinno być dobrze 😊 Chodzi o to, żeby zaszczepiać i pielęgnować w dziecku radość czytania. Sama z przymusu przeczytałam w swoim życiu setki książek – cóż takie studia sobie wybrałam 😉 – po kolejnej ciężkiej pozycji czytanej w ekspresowym tempie po dwie strony naraz przychodził wstręt do słowa pisanego, ale zawsze gdzieś na półce czekała ta, która była antidotum. 


KOCHANIE PRZEZ CZYTANIE


Wracając do samej akcji to zgłosiło się do niej już ponad 100 blogerów, ale oczywiście może wziąć w niej udział każdy, kto tylko ma ochotę. Jeśli masz na tapecie wartościową książeczkę, którą chciałabyś/chciałbyś się podzielić z innymi rodzicami i dzieciakami, to śmiało wrzucaj propozycje na Instagramie czy facebooku oznaczając swój post hasztagiem #KOCHANIEprzezCZYTANIE. Ja również któregoś marcowego dnia opowiem ciut więcej o ulubionej książce. A póki co zapraszam do wzięcia udziału w akcji i ulubionej lektury 😊


________________
Jeśli spodobał Ci się tekst, uważasz, że komuś może się również spodobać, czy przydać - nie wahaj się, udostępnij i poślij dalej :) Masz pytania, bądź chcesz skomentować - pisz. Wpadaj jak najczęściej, a jeśli chcesz być na bieżąco, polub mój fanpage na fb i profil na instagramie :) 

Komentarze

  1. Ja rowniez cos skrobne. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  2. Super akcja, z chęcią biorę w niej udział.

    OdpowiedzUsuń
  3. Akcja jest rewelacyjna, oby więcej takich akcji i oby częściej mówić o zaletach czytania dzieciom :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz

NAJCHĘTNIEJ CZYTANE

NOSIĆ CZY NIE NOSIĆ - OTO JEST PYTANIE?

Taka sytuacja z ostatnich dni:
Moje dziecko, które waży już swoje kilkanaście kilogramów i liczy swoje
19 miesięcy, potrafi świetnie samo chodzić, a w zasadzie już biegać, gdzie tylko oczy poniosą, jednak uparcie zachodzi drogę i włazi na ręce, choćby na 2 minuty. Biorę raz, drugi, trzeci…dwudziesty siódmy i w końcu mam dość, mój kręgosłup ma dość, moje nerwy mają dość i stwierdzam, że faktycznie, tak jak niektórzy „radzą”, trzeba oduczyć go tego. Nie biorę go po raz dwudziesty ósmy, podnoszę zniecierpliwiony głos i zostawiam zapłakanego na trawie, idę dalej mrucząc pod nosem niecenzuralne kwestie. Siadam parę metrów dalej na trawie, nerwy mną szarpią i…też mi się chce płakać razem z nim…
NIE NOŚ, BO SIĘ PRZYZWYCZAI!
Nie dlatego, że sobie nie umiem z nim poradzić, że mam dość, że jestem zmęczona tymi pielgrzymkami na rękach, ale dlatego że po czasie do mnie dotarło, że nie tędy droga, że popełniłam błąd. Matka też człowiek, ma swoje granice i puszczają jej od czasu do czasu nerwy i akce…

WEJDŹ W MOJE BUTY, CZYLI W POSZUKIWANIU EMPATII W ZWIĄZKU

Podejdź do mnie.
Stań obok.
Bardzo blisko.
Wejdź w moją skórę.
Moje buty. 
WEJDŹ W MOJE BUTY
Tak, wiem, że w moich butach może być Ci niewygodnie, za ciasne obcierają stopy, za duże utrudniają przemieszczanie się, ale nigdy mnie nie zrozumiesz, jeśli nie spróbujesz postawić się na moim miejscu, nie przejdziesz odcinka drogi w moich butach. To może być niewygodne i bolesne doświadczenie, wychodzisz przecież ze strefy własnego komfortu i opuszczasz swoje jestestwo, ale jeśli nie będziemy od czasu do czasu zakładać swoich butów, zamiast poranionych stóp, możemy mieć poranione serca i dusze. Empatia, zrozumienie, umiejętność wejścia w skórę partnera to mocny fundament pod budowany związek, bez niego konstrukcja jest chwiejna, grozi zawaleniem i dotkliwym poranieniem, a czasem nawet „śmiercią” budowanej Miłości.
IF I WERE YOU...
Te metaforyczne buty przyszły mi od razu na myśl w kwestii tematu zrozumienia drugiej osoby. Pamiętam lekcje angielskiego w liceum i konstrukcje trybów warunkowych, …

PUCIO I JEGO METODY NA NAUKĘ MOWY

FENOMEN PUCIA
Dużo wcześniej zanim kupiłam pierwszego „Pucia” słyszałam o jego fenomenie i zachwytach nad tą serią książeczek. Nie mogłam tego nie sprawdzić, tym bardziej, ze moje dziecko weszło w okres nauki mowy,
a podobno one świetnie nadawały się do tego celu, gdyż stworzone przez logopedę Martę Galewską-Kustra i dostosowane wiekowo i do poziomu zaawansowania w nauce mówienia.
Nie napiszę Wam, że moje dziecko również zakochało się w Puciu i w parę dni nauczyło mówić, bo odrobinę bym skłamała, ale mogę Wam powiedzieć z czystym sumieniem, że mnie książka bardzo przypadła do gustu 😊


ZABAWA SŁOWEM
Przede wszystkim solidność wydania – grube karty, przyjemne w dotyku, porządnie złożone i sklejone. No i oczywiście grafika, tak jak większość czytelników podkreśla – świetnie przygotowane ilustracje autorstwa Joanny Kłos, ciekawa kompozycjaksiążki, która służy już starszym dzieciom, gdzie oprócz historii z życia Pucia i jego rodziny, obok przedstawione i podpisane są przedmioty grające …