Roku 2017, byłeś dla mnie tak samo dobry jak 2016. 2018 nie
bądź tylko gorszy od swoich dwóch poprzedników i będzie fantastycznie. Co
prawda, ostatnie dwa lata to „wielka rewolucja”, ale przynosząca same dobre
rzeczy. Zupełnie nowe życie, role, wyzwania. Wydaje się, że z roku na rok coraz
mniej czasu, a coraz więcej rzeczy do zrobienia, planów do zrealizowania,
zakątków do odkrycia. Nie lubię podsumowań i postanowień noworocznych. W Nowym
Roku po prostu chciałabym znaleźć czas na wszystko, co ważne i dla tych, którzy
są dla mnie najważniejsi. Życzyłabym sobie też nie stracić poczucia humoru i
dystansu, który w wielu sytuacjach ratował mnie z opresji. Życzyłabym sobie
również dobrej energii i ludzi. I tak sobie myślę, że Wam życzyłabym dokładnie
tego samego na Nowy Rok!
ŚWIAT BERGMANA Wchodząc w świat Ingmara Bergmana, trzeba się liczyć z tym, że wkraczamy w bardzo intymną i skomplikowaną strukturę bez jakiegokolwiek znieczulenia. Jego nadrzędnym zainteresowaniem był człowiek z całą swoją sferą emocjonalną, artysta ten lubował się w rozkładaniu odczuć ludzkich na czynniki pierwsze i prześwietlaniu ich z każdej dostępnej perspektywy. Iwona Kępa swoją adaptacją dzieła Bergmana również nie oszczędza widzów – dodając do tego sterylną biel, którą „wyłożona" jest scena, nasuwa się jednoznaczne skojarzenie ze szpitalem, salą operacyjną bądź laboratorium, w którym to emocje i relacje „pacjentów" będą wnikliwie badane. PRZESŁUCHANIE DUSZ W zasadzie już od pierwszej sceny „Rytuału" poznajemy symptomy chorobowe trójki, a w zasadzie czwórki pacjentów. Co prawda przez większą część spektaklu przesłuchiwane jest trio aktorskie, jednakże i przesłuchujący w rezultacie zostaje „wyspowiadany" ze swych lęków, demonów oraz uczuć, które ...

Komentarze
Prześlij komentarz