Przejdź do głównej zawartości

"PrzyTulanki" - książka, która pomaga wrócić do zdrowia!

Pomóż wydać książkę dla Tosi

Parę dni temu pisałam Wam o małych pacjentach szpitala dziecięcego
w Prokocimiu, trudny to był temat i ciężki tekst do napisania. Pisałam, że nie umiem wyobrazić sobie tego, co czują rodzice dzieci utraconych, nieuleczalnie chorych, takich, które od pierwszych miesięcy życia zmagają się z cierpieniem i bólem...Wczoraj napisała do mnie koleżanka z prośbą
o pomoc w promocji projektu niezwykłego, projektu mogącego sprawić, że malutka dziewczynka, córka przyjaciółki mojej koleżanki, wyzdrowieje. Patrzę na zdjęcie chorej dziewczynki i jest mi tak bardzo przykro...jest parę miesięcy młodsza od mojego syna, który aktualnie może biegać po trawie
i zajadać poziomki z krzaka...bardzo bym chciała, żeby ona za jakiś czas również mogła beztrosko i bez cienia bólu deptać trawę. W takich momentach odczuwam potrzebę spłacenia Losowi "długu" wdzięczności za zdrowie mojego dziecka, poprzez pomoc tym, którzy tego potrzebują.

A Tosia potrzebuje wsparcia, dlatego z tego miejsca bardzo Was proszę przeczytajcie o tym wyjątkowym projekcie, który powstał z inicjatywy ludzi o wielkich sercach i jesli możecie, pomóżcie wydać książkę "PrzyTulanki. Opowiadania i wiersze dla dzieci", żeby pomóc wrócić do zdrowia małej Wojowniczce.


„PrzyTulanki. Opowiadania i wiersze dla dzieci” – wyjątkowa książka charytatywna na rzecz chorej na padaczkę lekooporną Tosi, podopiecznej Fundacji Kawałek Nieba.

Tosia kocha książki – tak jak jej Mama, która jest redaktorem książek dziecięcych. Zredagowały razem niejedną książeczkę dla dzieci, kiedy jeszcze Tosia była w Maminym brzuchu. Dziś Tosia potrzebuje pomocy – dlatego powstał niezwykły projekt: „PrzyTulanki – opowiadania i wiersze dla dzieci”. W stworzenie tej wyjątkowej książki zaangażowali się znani autorzy i ilustratorzy, a także przyjaciele z branży wydawniczej.
Dochód ze sprzedaży książek zostanie w całości przekazany na rehabilitację
i leczenie 10-miesięcznej Antosi Stępień, podopiecznej Fundacji Kawałek Nieba.


Żeby książka została wydrukowana, potrzebne jest Wasze wsparcie! Wejdźcie na:
i przekażcie pieniądze na druk książki. W ramach podziękowania będziecie mogli otrzymać drukowany egzemplarz książki,
a także inne gadżety!

Aby wesprzeć akcję, trzeba zarejestrować się w portalu wspieram.to lub zalogować przez konto na Facebooku (jest to bezpłatne i w pełni bezpieczne,
a wszystkie dane są potrzebne do tego, żeby otrzymać książkę). Jeśli akcja zakończy się sukcesem i uda się zebrać wymaganą kwotę, książka zostanie wydrukowana, a Wy otrzymacie nagrodę. Jeśli nie uda się osiągnąć tej sumy, przekazane przez Was pieniądze wrócą na Wasze konto.

Kupując „PrzyTulanki”, pomagacie Tosi wrócić do zdrowia!

Więcej informacji o Tosi na stronie Fundacji Kawałek Nieba:

Autorzy i ilustratorzy książki: Marcin Pałasz, Izabela Mikrut, Marcin Brykczyński, Iwona Banach, Agnieszka Pruska, Agnieszka Gadzińska, Beata Sarnowska, Piotr Olszówka, Artur Nowicki, Ewa Podleś, Agnieszka Filipowska, Agnieszka Malarczyk, Przemysław Liput, Patrycja Bernacka, Karina Znamirowska, Ilona Brydak.




Komentarze

NAJCHĘTNIEJ CZYTANE

JAK STWORZYĆ DOBRY ZWIĄZEK? KASIA NOSOWSKA RADZI

A JA ŻEM JEJ POWIEDZIAŁAA ja żem jej powiedziała, Monia musisz to przeczytać! Uwielbiam metaforykę tekstów Kasi Nosowskiej, kocham jej umiejętność pakowania w metafory rzeczy proste, egzystencjalne, które zyskują przez to głębię, a we wnętrzu słów „miłość”, „kobieta”, „tęsknota”, „żal” nie znajduje się powietrze, a krwiste mięso, które wypełnia każde z tych pojęć. Wers „(…)uwiodła mnie przepaść jednego spojrzenia, runęłam w nią rozkładając ramiona” tak bardzo korespondował
z moim życiem. Wewszystko, co kochałam, co robiłam z pełnym zaangażowaniem, wpadałam rozkładając ramiona J Uwielbiałam Kaśkę, za to, że w chwilach kryzysu, albo trochę dłuższych chwilach kryzysu, przybywała mi
z pomocą, oddając słowami, to co rozrywało mi duszę, czułam się co najmniej jak na terapii, na której nie musiałam mówić nic, słowa płynęły obok i przecierały trochę te czarne chmury.
Odebrałam książkę z księgarni i już chwilę potem w autobusie rozsiadłam się wygodnie, żeby zobaczyć co tam w książce piszczy i…d…

#KOCHANIEprzezCZYTANIE - BAJKI DO PODUSZKI Z RÓŻNYCH STRON ŚWIATA

BAJKI DO PODUSZKI
Wiecie czym charakteryzuje się dobra książka dla dzieci?
Cudownymi ilustracjami i treścią przekazującą wartości, którymi chcielibyśmy, żeby nasze dzieci kierowały się w życiu. Baśnie, bajki, opowiadania, wierszyki, przypowiastki – każde z nich zawiera morał, przesłanie wzorzec. Ja dziś w ramach akcji #KochaniePrzezCzytanie przynoszę Wam zbiór bajek, zatytułowany „Bajki do poduszki”. Już sam gatunek bajki wskazuje na fakt, że kończy się ona morałem. Dodając do tego fantastyczne, kolorowe, w większości całostronicowe ilustracje otrzymujemy produkt idealny. 


Ten egzemplarz, który Wam tu w dalszej części pokażę dość szczegółowo, bo zawiera tyle pięknych obrazów, że nie umiałam zrobić porządnej selekcji, jest jedną z moich ulubionych książek z dzieciństwa, a w spadku przekazałam go synowi. Egzemplarz w twardej oprawie został wydany w Bratysławie w 1995 roku, a na polski tekst przełożyła Małgorzata Ziółkowska-Mazur. W Polsce książka przeszła przez ręce Agencji Wydawniczej…

PRZYPOWIEŚĆ O KARMIENIU NATURALNYM, CZYLI O TYM JAK MNIE OSZUKANO

Tak, to będzie post o karmieniu! Ale nie – nie o tym, które lepsze i co polecam,
a co jest zalecane odgórnie. Raczej chciałabym opowiedzieć swoją historię
i o tym jak zostałam oszukana! 
MADKI I MATKI
Zanim urodziłam Olafa, niewiele czytałam na temat karmienia, nie wchodziłam na fora, nie właziłam w to bagno "madkowe" o tym, co lepsze (porodowe fora mi wystarczyły, żeby utwierdzić się w przekonaniu, że baby to jednak parszywy gatunek, jeśli chodzi o wspieranie się w najtrudniejszych momentach), a jak nie karmisz to zła jesteś, i lepiej żebyś już głodziła niż podawała sztuczne mleko, bla bla bla. Poza tym jakoś naturalnie założyłam, że skoro od połowy ciąży mleko kapie, to raczej wykarmię jednego malutkiego chłopca i jeśli będzie mi dane, to bardzo zależało mi, żeby przekazać mu to wszystko, co jest w mleku matki najcenniejsze. Bo o ile nie da się stwierdzić, czy udowodnić, który poród jest lepszy, tak w kwestii karmienia faktem niezbitym jest, że mleko matki rządzi. Ale nic na …