Przejdź do głównej zawartości

Posty

POMÓŻ ZWIERZAKOWI - DROBNY GEST, WAŻNA SPRAWA!

Powszechna jest maksyma, że dobro wraca. Czy tak jest? Opinie są podzielone Jeśli ktoś czyni dobro, bo oczekuje, że w zamian również to do niego przyfrunie
i po trosze stanie się tarczą od złych rzeczy, traktuje to bardziej jako transakcję wiązaną, to może się dotkliwie rozczarować. Jeśli natomiast czynienie dobra wypływaz potrzeby serca i swego człowieczeństwa, bez oczekiwania na „zwrot podatku” od swej dobroczynności, to wtedy staje się to wartością, istniejącą bez żadnych warunków określających jej byt bądź niebyt. Na szczęście na świecie oprócz interesownych gnid, popaprańców i całej rzeszy egoistów, istnieją ludzie, dla których pomaganie innym i wspieranie słabszych i bezbronnych jest rzeczą tak oczywistą, jak umycie rano zębów. Pisząc ten post, chciałabym zawęzić grupę potrzebujących do zwierzaków, dlatego, że temat jest mi bardzo bliski i zawsze bolesny.
PIESKIE ŻYCIEOd małego dziecka, wokół miałam pełno zwierząt, jako jedynaczka i jedyna mała dziewczynka w sąsiedztwie, nie miał…
Najnowsze posty

KONKURS NIEBAWEM!!! AŻ DWOJE ZWYCIĘZCÓW!

Moi Drodzy! Już za chwil/dni parę na blogu
!!!KONKURS!!! z książkowymi nagrodami <coś dla malucha
i nie tylko>zachęcam do obserwowania, bo niebawem wjedzie świeżutkie zadanie konkursowe i wizualizacja nagród ;) BONUS! -----> wyłonię aż DWÓCH Zwycięzców! ZAPRASZAM DO ZABAWY!

CHODŹ ZE MNĄ DO TEATRU - SEKS NA SŁODKO

Z okazji zbliżających się Walentynek, podsuwam recenzję spektaklu Miód albo jak chciałam się bzykać z Tomaszem Schimscheinerem kojarząca mi się tematycznie i równolegle podsuwam pomysł spędzenia jednego z zimowych, lutowych wieczorów we dwoje, w piwnicy Teatru Ludowego pod krakowskim Ratuszem. Spektakl, co prawda nie jest grany 14 lutego, więc pomysł na ten akurat wieczór należy już do Was, ale pod koniec miesiąca, dwukrotnie –
23 i 24 lutego - sztuka będzie wystawiana na deskach Ludowego. Przecież wieczór walentynkowy można zrobić w dowolnym momencie, to tylko data umowna, prawda? J  WALENTYNEK "CZAR"
Sama zawsze bardzo sceptycznie do tego „święta” podchodziłam, drażniło mnie ilością czerwonych gadżetów i zalewającą falą różu i słodyczy, poza tym miłość powinno się okazywać każdego dnia w roku, ale z wiekiem zaczęłam na to święto patrzeć z trochę innej perspektywy – jako na okazję, żeby podkreślić swoje uczucia w stosunku do drugiej osoby, na chwilę się zatrzymać i podarować …

W co się bawić będąc (z) maluchem?

Przyszedł czas na zabawę! J Bo i o zabawie, i zabawkach chciałam opowiedzieć pod kątem tego, co u nas było niezastąpionym "czasoumilaczem", "snoumilaczem" i pozwalało nam w pewnych momentach po prostu nie oszaleć. Piszę ten tekst późno w nocy, więc zacznijmy od snu. Moje dziecko miało i ma duże problemy z zaśnięciem, w nocy wędruje po łóżeczku i co chwilę trzeba wstawać, przykrywać kocem jeśli śpi aktualnie na kołdrze, bądź kołdrą jeśli już przygniotło swym ciałem koc, bądź kolejnym kocem, jeśli poprzednie tkaniny kryjące znajdują się już pod dzieckiem. Ważnym elementem snu jest smok,
a nawet dwa, które trzeba mieć w pogotowiu, gdy dziecina zrywa się w nocy
i zaczyna płakać. Sen jest dla mnie ogromnie ważny i potrzebuję choć jego minimum, żeby funkcjonować, dlatego swego czasu, jak syn wstawał o 4-5 rano, po kilku jeśli nie kilkunastu pobudkach w nocy, co drugi dzień przymierzałam się do skokuz okna, a w dni parzyste waliłam głową w ścianę z niemożności oddania tego …

CHODŹ ZE MNĄ DO TEATRU - "ZEMSTA" ANNA AUGUSTYNOWICZ

Mówią, że dwa razy do tej samej rzeki się nie wchodzi, a ja Wam powiadam, że nawet nie dwa,
a kilka, o ile nie kilkanaście razy, popełniłam ten sam błąd – wybrałam spektakl, który jest obowiązkową lekturą szkolną. I o zgrozo, przy każdym podejściu jest coraz gorzej. Zapytacie zatem, czemu świadomie włażę w paszczę lwu? Otóż lubię się pozytywnie rozczarować. Dlatego prowadzi mnie nadzieja, że może tym razem zostanę zaskoczona; ciekawość, jak tym razem reżyser zaadaptował klasykę, wystawianą po raz enty i na ogół po wyjściu z teatru obiecuję sobie, że ten raz był razem ostatnim.
ZMORA LEKTUR SZKOLNYCH Tak było też i teraz, kiedy wiedziona pokusą sprawdzenia świeżutkiej Zemsty na deskach Teatru Słowackiego, obiecałam sobie, że to ostatni raz z kanonem lektur, ale ręki bym sobie jednak nie dała odciąć za to, że na pewno zrobiłam to... po raz ostatni. Ten wpis rozbiję na dwa teksty, bo zdecydowanie za dużo tekstu by się namnożyło. Chciałabym opowiedzieć o Zemście, dramacie, który jest znany…

"Gdzieś na szczycie góry..."

Od wczoraj próbuję coś napisać, układają mi się w głowie przynajmniej trzy tematy, ale żadnego z nich jakoś nie czuję, ani nie umiem się skupić. Składową wszystkich koncepcji był egoizm w ogólnym rozrachunku i czytając parę komentarzy dotyczących dramatu, jaki rozgrywa się wysoko w górach, utwierdziło mnie w przekonaniu, że to dobra ścieżka i że jednocześnie nie uwolnię się od tematyki aktualnych wydarzeń. Cieszę się też, że nie skończyłam tego tekstu wczoraj, za dużo emocji w nim się kotłowało. Nie jestem wspinaczem, himalaistą tym bardziej, nie skaczę ze spadochronem (choć to jedno z moich marzeń), nie zjeżdżam na snowboardzie z wysokich szczytów - nie uprawiam sportów ekstremalnych. Ale jestem człowiekiem i staram się wejść w skórę drugiego człowieka, żeby go zrozumieć, popatrzeć z innej perspektywy. NANGA PARBAT WOŁA...Wczoraj jeszcze toczyła z się walka z czasem o życie Tomasza Mackiewicza, który wyruszył po raz kolejny zdobywać Nanga Parbat. Dziś już wiadomo, że będzie na zawsze…

WIEDŹMY CZARUJĄ

Wiedźmy, wiedźmy i po wiedźmach…niestety. Premiera Wiedźm w Teatrze STU wyskoczyła mi w planie weekendu spontanicznie i niezmiernie się cieszę, że czasem przypadek decyduje o niektórych sprawach. Nad samą scenografią
i zdjęciami rozpływałam się już „na gorąco” późnym wieczorem po przedstawieniu, więc żeby się zbytnio nie powtarzać: Zdjęcia boskie! Scenografia boska! Klimat boski! Nie będę tutaj szczegółowo recenzować sztuki, bo na to przyjdzie odpowiedni czas, jak mi się zdania i emocje w głowie ułożą. GŁÓWNA ATRAKCJA - ANIMACJAFantastycznym elementem spektaklu są animacje, świetnie skonstruowane przez studio Plankton. Oprócz projekcji bohaterów na ścianie, widzimy Julię na balkonie z zielona poduszką w dłoniach, która potem materializuje się na scenie, w chwili zaś, w której Makbet dokonuje mordu, na deski teatralne „wylewa” się strumień krwi. Projekcje księżyca, gwiazd, gra świateł…kiedy męskie wiedźmy płyną podczas sztormu po morzu to i widzimy, i czujemy ten chłód wiatru, te rozs…